Pisz. Mazurski Puchar Rapala
Zawody na czterdzieści łodzi
Dwieście siedemdziesiąt pięć metrów, odcinek takiej długości powstałby po ułożeniu jedna za drugą wszystkich ryb złowionych podczas Mazurskiego Pucharu Rapala. Impreza rozegrała się w niedzielę na jeziorze Roś. Jak widać ryb oraz emocji nie brakowało.
Przedstawiciele renomowanej finlandzkiej firmy produkującej woblery kolejny raz opuszczali Pisz zadowoleni. Mazurski Puchar Rapala, który już drugi raz odbył się w Piszu na jeziorze Roś „wypalił” pod każdym względem. Dopisała pogoda, ryby, nie brakowało też zawodników, gdyż w niedzielny poranek z wylotu Pisy w 40 łódkach wypłynęło 69 wędkarzy z całego powiatu i nie tylko. Frekwencję niewątpliwie „podkręciły” nagrody. Oprócz pucharu i cennych akcesoriów wędkarskich na zwycięzcę czekał okrągły tysiąc złotych. Jednak by znaleźć się w szóstce najlepszych trzeba było złowić szczupaka mierzącego około 70 cm. Zwycięzca Michał Supiński z Pisza podebrał cztery drapieżniki, największy z nich miał 73,8 cm. Drugiego szczupaka zawodów przechytrzył Witold Bigda. Mierząca 70, 1 cm ryba dała mu trzecie miejsce na podium. Drugie miejsce z trzema szczupakami 41,2; 51, 7 i 52,8 cm zajął Piotr Szałkowski z Koła „Śniardwy” w Piszu. W sumie przez 5 godzin spinningowania 22 zawodników złowiło 28 szczupaków i jednego okonia.
- Już po raz drugi z firmą Nor mark udało nam się zorganizować tak dużą imprezę wędkarską. Gdy lista uczestników zamknęła się na 70 osobach przyznam, że zaczęliśmy się zastanawiać, czy uda nam się wszystko dopiąć. No i udało się. - powiedziała Joanna Zalewska, właścicielka sklepu akwarystyczno – wędkarskiego „Ara” w Piszu. - Nie było, by to możliwe dzięki członkom Koła „Śniardwy”, którzy wzięli na siebie ciężar poprowadzenia rywalizacji. Podziękowania należą się również Wiesławowi Sakowskiemu, Wiesławowi Zalewskiemu i Waldemarowi Bogumił za pomoc i wyborną kuchnię. Dziękuję też zawodnikom oraz członkom stowarzyszenia SWH Neptun za pomoc udostępnienie miejsca. I chyba już teraz mogę wszystkich zaprosić na kolejny puchar za rok.
Należy, tu dodać, że zawody rozgrywały się na żywej rybie tzn. że w wszystkie złowione szczupaki po zmierzeniu przez sędziów wracały do wody.
Zwycięzca Michał Supiński nie krył radości z wygranej jak przyznał szczęście przyniosła mu żona. Oboje w lipcu spodziewają się dziecka, gdy pan Michał wychodził z domu na chwilę położył rękę na brzuchu żony. Widać przesądy wędkarskie się zmieniają, ci co chwycili żony za kolanko otrzymali pamiątkowy wobler wręczany każdemu z zawodników.
Kilka minut przed 6 rano na Pisę wypłynęło blisko 40 łodzi unosząc 69 wędkarzy
Zwycięzcy od lewej Piotr Szałkowski, Michał Supiński i Witold Bigda. W szóstce najlepszych znaleźli się Zdzisław Młynarczyk, Dariusz Kukiełka i Grzegorz Biernat
Bogdan Mielczarczyk prezes Koła Śniardwy wręcza Joannie Zalewskiej specjalny medal
Uczestnicy i organizatorzy II edycji Mazurskiego Pucharu Rapala w Piszu
Na zmęczonych zawodników czekała wyborna i syta kuchnia
Szczupak 47 cm był za mały by wskoczyć z nim na podium
Fot. Wojciech Stawecki
| « poprzednia | następna » |
|---|


