Powiat. Ruszyły zarybienia
Wędkarze na ostrym dyżurze
Około 2.5 mln narybku szczupaka trafi tej wiosny do okolicznych jezior, dzierżawionych przez Gospodarstwo Rybackie w Rucianem – Nidzie. W tym roku małe drapieżniki są w dobrej kondycji, co daje im większe szanse na przetrwanie. Dzięki udanemu wylęgowi jest ich też o prawie milion sztuk więcej niż w ubiegłym roku.
Dla wędkarzy akcja zarybienia jest jak ostry dyżur. Trzeba się śpieszyć, czuwać w pogotowiu i być nad wyraz ostrożnym. Pośpiech jest ważny, bo gdy narybek zacznie odrywać się od ścianek specjalnych pojemników w wylęgarni, trzeba z nim szybko jechać nad wodę. Pozostawienie szczupaczków w niewielkich pojemnikach spowoduje, że instynktownie zaczną się nawzajem zjadać. Dlatego osoby biorące udział w zarybianiu czekają na sygnał z wylęgarni i wtedy błyskawicznie muszą zjawić się nad jeziorem.
- W tym roku pogoda nam sprzyjała, miało to wpływ na jakość dobrej kondycji narybku. Nie mieliśmy też w kłopotów z pozyskaniem ikry. Do dzierżawionych dziewiętnastu jezior wpuściliśmy około miliona więcej sztuk szczupaków niż w ubiegłym roku – powiedział Karol Lisowski, dyrektor GR w Rucianem – Nidzie. - Oprócz tego przed świętami jezioro Wiartel zarybiliśmy
W zarybieniach GR Ruciane – Nida od lat uczestniczą wędkarze, którzy nad jeziorem odbierają szczupaczki i sami wypuszczają je w trzcinowiska. W piątek wędkarze Koła „Roś” odebrali 12 specjalnych worków. W każdym z nich pływało około 600 tys. sztuk narybku. Delikatne zarybianie kubeczkami trwało około 2 godzin, ale szczupaki trafiły w bezpieczne zatoczki. Za 3 – 4 lata małe drapieżniki osiągną wymiar interesujący wędkarzy, czyli
Oprócz zarybień szczupakiem w tym sezonie GR Ruciane – Nida planuje zasilenie jezior podhodowanym węgorzem. Małe węgorzyki w tym czasie pływają w basenach wylęgarni na Guziance i rosną. W czerwcu, gdy trafią do jezior będą miały około kilkunastu centymetrów. W sumie wpuszczonych zostanie około
- Czy uda się wyhodowanie narybku? Tu oprócz naszych starań przede wszystkim działają prawa natury. Jeśli wszystko poszłoby tak jak ze szczupakiem, sandacze i sumy zasilą jeziora – dodaje Karol Lisowski.
Wędkarze Koła „Roś” z narybkiem szczupaka ruszają na jezioro
Za 3 – 4 lata te szczupaczki znów zainteresują wędkarzy
Narybek wpuszczany jest w trzcinowisko, gdzie znajdzie schronienie
Worki ze szczupakami trzeba ułożyć w wodzie, by po transporcie wyrównać temperaturę
Fot. Wojciech Stawecki, Dawid Listowski
Z Koła „Roś” w zarybieniu uczestniczyli:
Henryk Szwajnoch, Józef Jasiński, Andrzej Przychodzeń, Stanisław Dąbrowski, Dawid Listowski, Marcin Rodziewicz.
Koło „Śniardwy”: Mariusz Walada i Henryk Świeczak
| « poprzednia | następna » |
|---|


