Wędkarski sezon rozpoczęto na lodzie
Okoń o wadze 0,36 kg był największą rybą złowioną podczas zawodów pod lodowych Koła „Roś” w Piszu. Ryba na wpuszczoną w przerębel mormyszkę skusiła się pięć minut przed końcem rywalizacji zapewniając zwycięstwo Wiesławowi Wronie. W połowie lutego do zawodów pod lodowych stanęli również wędkarze Koła Śniardwy. Tu o wygranej decydowały płotki, które raz zatapiały spławik, to znów wybierały mormyszkę.
Zawodnikom Koła Roś pogoda dopisała, za to nie rozpieszczały ich ryby. I chociaż wędkarze jak rzeszoto podziurawili zamarzniętą taflę jeziora Roś w okolicy „stoczka” efekty były mizerne. Piętnastu zawodników przez trzy godziny wędkowania złowiło jedynie kilkanaście wymiarowych płotek i okoni.
Okoń przeważył szlę
- Łowiliśmy na szarpaka i mormyszkę, z rywalizacji wykluczyliśmy spławik. Ryby brały tyle, że małe. Na okonia jak zwykle ustaliliśmy wymiar 18 cm, dla płotki zgodnie z regulaminem 15 cm. Niestety takie i większe sztuki trafiały się sporadycznie – powiedział Stanisław Dąbrowski, prezes Koła Roś. - Ogólny wynik podniosły nieco jazgarze, które nie mają wymiaru. I chociaż ryby są ważne, ważna jest też integracja i spotkanie we wspólnym gronie, przy ognisku dlatego już teraz zapraszam naszych wędkarzy na kolejne zawody, które zaplanowaliśmy w kwietniu.
Pod lodową rywalizację Koła Roś w tym sezonie zwyciężył Wiesław Wrona (740 pkt). Jak się okazało okoń o wadze 0.36 kg, który wziął pięć minut przed końcem rywalizacji pozwolił mu wysunąć się na pierwsze miejsce.
- Nie powiem, ale tego dnia szczęście mi sprzyjało. Tuż po rozpoczęciu zawodów złowiłem sandacza, który tak na oko mógł ważyć około kilograma. Sandacze mają okres ochronny i ryba wróciła do przerębla – powiedział Wiesław Wrona. - Po sandaczu miałem trochę niewymiarowych ryb, kilka jazgarzy i trzy wymiarowe okonie, ten największy wziął na samym końcu. Drugą lokatę zajął Andrzej Przychodzeń (560 pkt) . Na trzecim miejscu uplasował się Wojciech Stawecki (300pkt).
W sumie siedmiu sklasyfikowanych zawodników złowiło 2.48 kg. ryb
Śniardwom brały płotki
Podczas zawodów Koła Śniardwy ryby dostosowały się do pogody. Raz zaświeciło słońce, raz sypnęło śniegiem. Rywalizacja w drugim piskim kole wędkarskim rozegrała się w niedzielę 15 lutego na jeziorze Jegocin Duży.
- Ryby najlepiej brały rano, kto do dziewiątej złowił trochę płotek mógł myśleć o zwycięstwie. Najlepsze efekty przynosił spławik i mormyszka. – powiedział Bogdan Mielczarczyk, prezes Koła Śniardwy.- Okoń żerował słabo więc błystka pod lodowa, popularny „szarpak” nie miała wzięcia zarówno wśród wędkarzy jak i ryb.
W sumie przez blisko pięć godzin 19 uczestników złowiło 6.43 kg wymiarowych płotek i kilka okoni (min. 18 cm).
Zwyciężył Henryk Biernat 838 pkt, przed Bogdanem Mielczarczykiem 701 pkt, i Piotrem Dudą 666 pkt.
Warto dodać, że w rywalizacji udział wzięły dwie panie Elżbieta Szuperska i Grażyna Wnuk. Najmłodszym uczestnikiem był Karol Wysocki, 13 – latek złowił trzy płotki i tym samym pokonał swojego nauczyciela, ojca Mariusza.
|
ŚNIARDWY - KLASYFIKACJA ZAWODNIKÓW |
ROŚ - KLASYFIKACJA ZAWODNIKÓW |
||
|
1. Henryk Biernat
2. Bogdan Mielczarczyk
3. Piotr Duda
4. Piotr Orłowski
5. Michał Bałdyga
6. Zdzisław Młynarczyk
|
838 pkt
701 pkt
666 pkt
663 pkt
611 pkt
548 pkt
|
1. Wiesław Wrona
2. Andrzej Przychodzeń
3. Wojciech Stawecki
4. Waldemar Rogiński
5. Józef Pie tuchowski
6. Józef Jasiński
7. Cezary Kownacki
|
740 pkt
560 pkt
300 pkt
280 pkt
260 pkt
220 pkt
120 pkt
|
| « poprzednia |
|---|


